środa, 16 kwietnia 2014

Rozdział IV "Zapewniam Cię"

Sekret szczęścia, a przynajmniej spokoju, leży w tym, żeby wyeliminować romantyczną miłość z życia, bo to ona sprawia, że człowiek cierpi. Tak żyje się spokojniej i lepiej się bawi, zapewniam cię. 

DAWID 

- Dawid! wstawaj.  - Zaczęła. - No dalej, nie baw się tak. Wstawaj. - Kochana rodzicielka ściągnęła ze mnie kołdrę. Ale ja i tak dalej spaaałem.

- Chwila... Nie jadę na wycieczkę, nie chcę mi się.

- Lila już przyszła. - Powiedziała. A ja jak nigdy, podskoczyłem i podbiegłem do szafy. Wyciągnęłam z niej ciuchy, które już wczoraj uszykowałem. Moja mama nie mogła wytrzymać by nie zachichotać. Zignorowałem to jednak i wszedłem do łazienki. Przebrałem się, włosy  były w lekkim nie ładzie. Ale tak wyglądają seksownie. haha.
Zbiegłem na dół i o dziwo moja mama nie kłamała.

- Cześć. - Powiedziałem wysyłając Dziewczynom szczery uśmiech. - Mamo która godzina?

- Za 10 minut jedziecie. Więc lepiej się pośpiesz.

- Chodziło mi o godzinee, a nie o której jedziemy. Ale dzięki. - Uśmiechnąłem się.
Kobieta skarciła mnie tylko złośliwym spojrzeniem, a ja zaśmiałem się. Otworzyłem lodówkę, wyciągnąłem z niej butelkę zimnej wody.

*20 minut późnij*

LILA

Jestem w samochodzie, w drodze na lotnisko. On Siedzi na przednim siedzeniu, a ja by uniknąć jego wzorku w lusterku, całą uwagę skupiam na to co się dzieje za oknem. Moim marzeniem jest teraz to by już wyjść z tego pojazdu i porozmawiać z Julką.. Sądząc po upływie czasu, powinniśmy nie długo dojechać. Jestem podenerwowana, więc równa się z tym, że boli mnie brzuch. Troszkę, mi nie dobrze. Wciągnęłam brzuch i zamknęłam oczy. Po chwili, usłyszałam głos kierowcy, który informuje, że dojechaliśmy. Ja z ulgą wyszłam z auta i zaciągnęłam głęboko powietrza. Wzrokiem szukałam przyjaciółki, jednak nigdzie nie mogłam jej znaleźć//
- Kogo to szukasz? przecież ja stoję obok. - usłyszałam paraliżujący głos z nad mojego ramienia.

- ha ha, wybacz ale szukam Julki. - Odwróciłam się do niego. Staliśmy twarz w twarz. Za blisko..

- Sory.. - Chłopak nagle się odsunął.

- Nic się na stało.
Stało! mogłeś mnie pocałować idioto! 
Nagle, przed oczami pojawiła mi się sylwetka dziewczyny.Olki//// 


- Heej! jak się spało? - Dziewczyna weszła pomiędzy mnie, a chłopaka i otuliła go rękami w okół szyi.
Auć. 
- Cześć - Chłopak skrępowanie spojrzał się na mnie, a potem znów na brunetkę. - Słabo, a tobie?

- Bez ciebie? Najgorzej.
CO PROSZĘ?! 
Chłopak uśmiechnął się tylko i podszedł po nasze walizki.. waśnie, nasze... o.o

Szliśmy w stronę naszego przydziału. Gdy zauważyłam Julkę, podbiegłam do niej i rzuciłam jej się na szyje.

- No halo halo, widziałyśmy się wczoraj! haha - Dziewczyna nie mogła powstrzymać się od śmiechu.

- No i? Tęskniłam!

- No dobra, dobra.. chodź, zaraz odlot! - pisnęłyśmy razem, a ja poczułam wzrok chłopaków na nas, w tym Dawida.
Znowu zaśmiałyśmy się, ale teraz już głośniej.

*30 minut później*

Jesteśmy już w samolocie, przyszykowanym do odlotu, nie mogę się doczekać!


--------------------------------------


PRZEPRASZAM! takie opóźnienie i taki krótki... wybaczcie..! ♥







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz